Mirosław Brejwo- zarządzanie czasem i efektywność osobista | Podziel cel na NIERÓWNE etapy, będzie Ci łatwiej
2274
post-template-default,single,single-post,postid-2274,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-content-sidebar-responsive,columns-4,qode-theme-ver-13.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.4,vc_responsive

Podziel cel na NIERÓWNE etapy, będzie Ci łatwiej

Jak ułatwić sobie osiąganie trudnych lub wymagających czasu celów? Oczywiście dzielące je na etapy, ale warto zrobić drobną modyfikację.

Załóżmy, że chcesz przebiec maraton.  Dla ułatwienia przyjmijmy także (co oczywiście nie ma nic wspólnego z prawdą), że Twoja obecna forma pozwala na przebiegnięcie bez zadyszki około 6 metrów (tak mniej więcej od kanapy w salonie do lodówki, powrót do kanapy już spacerkiem, żeby się nie przemęczyć).

Jak podzieliłbyś swój cel na 6 etapów?

Najprawdopodobniej tak:
Etap 1: przebiec  7 kilometrów (czyli 1/6 dystansu)
Etap 2: biegać 14 km
I kolejne etapy: 21 km, 28 km, 35 km i ostatni etap przebiec 42.195.

Pierwsze wrażenie jest takie, że to całkiem logiczny podział, ale tak nie jest. Dlaczego? Dlatego, że w przypadku większości osób, w zupełności wystarczy pierwszy etap i tak go nie zrealizują.

Co w związku z tym można zrobić?

Podziel swój cel na zróżnicowane etapy

Tak aby pierwszy był bardzo mały, a przez to łatwo osiągalny, a kolejne coraz większe na przykład:
Etap 1: przebiegnę 1 kilometr
Etap 2: biegać 2 kilometry
Etap 3: 5 kilometrów
Etap 4: 10 kilometrów
Etap 5: 20 kilometrów
Etap 6: 42,195 metrów.

Jakie są korzyści z takiego podziału?

Przy standardowym podziale celów na równe części, łatwo się zniechęcić. Oczywiście początkowo mamy sporo motywacji, związanej z postawieniem sobie nowego wyzwania (i do tego wyobrażamy sobie jakie to będzie niebotycznie, nieopisywalnie, fantastyczne gdy już wyjdziemy z tej próby zwycięsko, co też daje nam nieco rozpędu), jednak wkrótce zaczynają pojawiać się pierwsze trudności, a do końca pierwszego etapu jeszcze daleko. Stąd też pierwszy kamień milowy powinien być na tyle łatwy i szybki do osiągnięcia, aby zrobić to na fali tego początkowego optymizmu (czyli w 1-2 tygodnie).

Gdy już osiągniesz pierwszy cel zyskasz więcej wiary w siebie i przy okazji zwiększysz motywację do przejścia kolejnego etapu. A gdy będziesz miał już na koncie dwa sukcesy, odniesienie trzeciego i kolejnych będzie dużo łatwiejsze.

Powodzenia w osiąganiu celów.

No Comments

Dodaj komentarz